2008-12-02 17:05:49 >> SAMODZIELNOŚĆ NA ŚWIĘTA I NIE OD ŚWIĘTA Mogłoby się wydawać, że samodzielności i współpracy dziecko uczy się na skomplikowanych kursach, w szkole, gdzieś później, w starszym wieku, ale z pewnością nie w czasie świątecznych przygotowań. Niejednokrotnie przecież jako rodzice wykonujemy za dzieci różne czynności, wyręczamy je w pracach i obowiązkach. Najczęściej w takim działaniu przyświeca nam jedna z poniższych myśli: Boimy się, że dziecko zrobi sobie krzywdę Wiemy, że zrobimy coś szybciej i lepiej Wyręczamy nasz dziecko, bo obawiamy się, że jak zrobi coś samo, to będzie to brzydsze, niż gdy my sami to zrobimy Wstydzimy się za wybory dziecka np. dziwne połączenie bluzki ze spodniami Dziecko jest jeszcze niezaradne lub/i nieodpowiedzialne. Uważamy, że w życiu się jeszcze napracuje A tak naprawdę czas świątecznych przygotowań może być wspaniałym zbiorem momentów do wspierania dziecka w jego samodzielności. I nie zastąpi go żaden, najlepszy nawet, uniwersytet. Aby tak było, wymaga to jednak podjęcia przez nas - dorosłych - ryzyka, że świąteczny piernik będzie zbyt gruby, nieforemny, że po bombce pozostanie stłuczone wspomnienie, że choinkowy łańcuch będzie zdradzał się nierównością oczek, a ozdoby choinkowe będą połączone zgodnie z inną logiką kolorystyczną niż nasza własna. Ktoś może się zapytać, czy stwarzanie okazji do usamodzielniania dziecka oznacza pozostawienie go samemu sobie? O nie, nie - wtedy było by to porzucenie. Dziecko potrzebuje naszej pełnej miłości, a jednocześnie asysty w swoich próbach. My powinniśmy zawsze asekurować nasze dzieci i być gotowi do udzielania wskazówek i wspierania ich pierwszych, samodzielnych działań. ŚWIĄTECZNA LEKCJA SAMODZIELNOŚCIStwarzanie dziecku możliwości do coraz bardziej samodzielnego uczestnictwa w świątecznych przygotowaniach umacnia jego poczucie tożsamości rodzinnej („to my wspólnie, całą rodziną, szykujemy Wigilię”), a także indywidualnej („to ja sam przygotowałem”). Poniżej znajdziecie Państwo pomysły na świąteczne lekcje samodzielności i umacniania tożsamości: ŚWIĄTECZNE KARTKI – do ich przygotowania potrzebne są kolorowe kartony, sznurki, nożyczki, klej i koperty. Młodszym dzieciom można powycinać z kartonów geometryczne kształty różnej wielkości, średniakom pozwolić powycinać odrysowane przez nas figury, starszym zaś ten etap w całości oddać w ich ręce (ewentualnie z małą podpowiedzią). Dodatkowo przygotować kolorowe „podkłady” wielkości pocztówek (10 na 15 cm). Kolejno pozwolić dziecku na stworzenie wymyślnej, związanej ze świętami kompozycji figur i sznurka. Na samym końcu (gdy autor uzna, że już jest gotowy) zachęcić dziecko do przyklejenia swojego dzieła do podkładu. ŚWIĄTECZNE ŻYCZENIA –W pierwszej fazie wszystkie pomysły zapisujcie na kartce bez oceniania. Potem niech każdy z Was zadecyduje, które z życzeń są dla niego szczególnie ważne. Możecie się również pokusić na ubranie życzeń w formę wiersza (dzieci niejednokrotnie przejawiają talent do rymowania, więc warto z niego skorzystać). Koniecznie wszyscy podpiszcie się pod wspólnymi życzeniami. Nawet gdyby podpis niektórych członków rodziny bardziej przypominał kreskę lub kółko. ŚWIĄTECZNE PIERNIKI – do tego projektu niezbędny jest przepis na ulubione ciasto piernikowe. W trakcie jego przygotowywania dziecko może oczywiście podawać nam różne produkty, mieszając je ze sobą. Może także wstawić ciasto do lodówki i policzyć, kiedy będzie można je ponownie wyjąć. W kolejnej fazie „produkcji” szczególnie przydadzą się dziecięce fartuszki lub zabezpieczenia stroju, a także mniejsze wałki i różnorodne foremki. Na tym etapie mocno pracują dziecięce rączki zmagające się z grubym ciastem, a także główka, która planuje, jak rozmieścić w rozwałkowanej masie ulubione figurki. Pozwólmy również dzieciom ozdobić pierniki za pomocą bakalii, a także pędzelkiem zanurzonym w jajku pogładzić ich powierzchnię (wtedy pierniczki będą jeszcze bardziej wyraziste). ![]() WYBÓR CHOINKI – dzieci będą bardzo przejęte, gdy pozwolicie im na wybór świątecznego drzewka. Przy tej okazji możecie je również nauczyć, na co Wy (po latach doświadczeń) zwracacie szczególną uwagę przy wyborze choinki. Pozwólcie też malcowi nieść z Wami choćby czubek choinki. Nich w ten sposób poczuje miły ciężar wyboru i zakupu. CHOINKOWE OZDOBY – przygotowanie choinkowych ozdób można poprzedzić małą burzą mózgów dotyczącą tego, co i w jakich kolorach może w tym roku ozdobić choinkę. Zostawcie oczywiście jak najwięcej przestrzeni dla dziecięcych pomysłów. Można wykorzystać całe bogactwo ozdób tj. np. orzechy, kasztany, cukierki, wata, własnoręcznie robione łańcuchy, pawie pióra, kupione bombki, kwiatki, rysunki, wszystko o czym tylko dziecko zamarzy…. Pamiętajmy również o zabezpieczeniu choinki, piekących i gotujących się potraw, a także o bezpiecznym nakryciu stołu dla naszych niestrudzonych odkrywców własnej samodzielności. I przy codziennych wyborach miejmy w pamięci, że dobro dziecka (jego rozwój, poczucie kompetencji, uczestnictwa) jest ważniejsze niż takie drobnostki, jak równo wycięty piernik czy symetrycznie sklejony łańcuch... Ja z moim maluszkiem mialam wiele zabay testujac nowe pomysły i szczerze powiedziawsz bardzo sie balam zajęć w kuchni jak sie poźniej okazało moje obawy były nieuzasadnione J nawet niespełna 4-letnie dziecko świetnie sobie radzi przy przygotowywaniu ciasteczek J skomentuj (1) 2008-11-01 16:16:08 >> Mały wiercipięta, czyli dziecko z ADHD Na poczatek pare slow: Dlaczego akurat ten temat jako pierwszy wpis w moim blogu?? Już wyjaśniam..... Od kilku lat często słyszymy o dzieciach chorych na ADHD. Również my sami podejrzewamy o to zaburzenie te bardziej niesforne dzieci z naszego otoczenia. Termin ADHD stał się trochę terminem-wytrychem używanym, gdy już nie znajdujemy w sobie cierpliwości, akceptacji dla dziwnie i niestosownie zachowujących się dzieci. Kiedy, jakieś dziecko zostanie określone jako cierpiące na ADHD (słusznie lub niesłusznie) umożliwia mu to powrót do społeczeństwa w nowej i akceptowanej roli – roli osoby chorej. A dla chorego dziecka dorosły wykrzesa z siebie przecież miłość i zrozumienie. Kiedyś bardzo krytycznie patrzyłam na nadużywanie etykiety tej choroby. Myślałam, że wynika ona ze złej woli osób dorosłych, zajmujących się dziećmi. Dziś uważam, że nazwanie dziecka chorym na ADHD pomaga również dorosłym odnaleźć się w trudnej dla nich sytuacji. Jest sposobem na zadbanie o siebie i często wiąże się z chęcią pomocy takiemu „szalejącemu” maluchowi. Bo kiedy już wiadomo, co dolega dziecku i dlaczego tak dziwnie się zachowuje, to z pewnością można się łatwo dowiedzieć jak mu pomóc. Byłoby cudownie, gdyby nie nadużywać terminu ADHD i mieć umiejętność odróżniania go od innych problemów. Wtedy pomoc byłaby jeszcze bardziej skuteczna - bo adekwatna do trudności. Jak to się mówi-musiałam się przekonac na własnej skórze żebz zroyumiec problem.... mam niespełna 4-letniego syna cierpiącego na tą chorobę... Mały urwis czy dziecko z ADHD? Gdy dziecko jest żywe jak srebro, nie do opanowania, kręci się i wierci, nieustannie podskakuje, ma trudności z przestrzeganiem reguł rodziców, wtedy może zacząć brakować sił i pomysłów na to, jak opanować swoją pociechę. Takie „niegrzeczne” dziecięce zachowania często prowadzą zmęczonych opiekunów do refleksji i poszukiwań. Rodzice zadają sobie pytanie: Jak należy rozumieć te trudne do zniesienia zachowania? Czy są one wyrazem jakiegoś zaburzenia, choroby, problemów emocjonalnych dziecka czy też wynikiem niedostosowania rodzicielskiej reakcji do dziecięcych potrzeb lub też wynikiem błędów wychowawczych? OBJAWY ADHD ADHD – Attention Deficit Hyperactivity Disorder, czyli zespół nadpobudliwości psychoruchowej z zaburzeniem koncentracji uwagi jest zaburzeniem dotykającym ok.3-5% dzieci w wieku szkolnym. Częściej jest on rozpoznawany u chłopców niż dziewczynek. Naukowcy podejrzewają, iż jego przyczyna tkwi w wadliwym funkcjonowaniu mózgu, w którym przeważają procesy pobudzania nad procesami hamowania. Badania etiologiczne wskazują na znaczący wpływ dziedziczności w przypadku tej choroby. Jest więc większe prawdopodobieństwo zachorowania, gdy rodzice lub ktoś z rodziny miał w dzieciństwie objawy tej choroby. W tym zaburzeniu wyróżnia się trzy grupy objawów: ruchowych, poznawczych i emocjonalnych: NADRUCHLIWOŚĆ – dziecko przebywa w ciągłym ruchu, często sprawiającym wrażenie bezcelowego. Trudno jest mu pozostać w miejscu – wtedy zaczyna się wiercić, bawić rękoma, machać nogami. Jest gadatliwe i nie może powstrzymać się od mówienia. Często ma trudność z kontynuowaniem rozpoczętego zadania i porzuca je nieskończone w środku. ZABURZENIA KONCENTRACJI UWAGI – przejawiają się w trudności w skupieniu uwagi i słuchaniu innych. Dzieci z tym deficytem mają problemy w dbaniu o szczegóły. Są roztargnione i z łatwością o czymś zapominają. Trudno im się zorganizować. Brakuje im refleksji nad własnym zachowaniem. IMPULSYWNOŚĆ – podejmowanie działań bez namysłu, często ryzykownych oraz nieumiejętność czekania na swoją kolej, niecierpliwość i przeszkadzanie innym. U niektórych dzieci występuje wzmożona drażliwość. Dzieci te szybko reagują gniewem, złością, a także lękiem. Może to prowadzić do silnych wybuchów emocji. ![]() DIAGNOZA Diagnozę najczęściej stawia psycholog lub psychiatra. Rozpoznania dokonuje się na podstawie:
to może cierpieć na zespół nadpobudliwości psychoruchowej...
Gdy problemem jest samo zasypianie, a nie pójście do łóżka, warto spróbować wyciszyć dziecko najpierw jak poprzednio wprowadzając na koniec dnia spokojniejsze zabawy, potem opowiadając mu bajkę lub puszczając bajkę nagraną na kasecie. Jeśli dziecko boi się ciemności można zostawić zapaloną lampkę lub uchylone drzwi. Takie drobiazgi często przynoszą dobre rezultaty. POZYTYWNIE O DZIECIACH Z ADHD Albert Einstein genialny matematyk i naukowiec naszej ery, Ludwik van Beethoven –wybitny muzyk, Leonardo da Vinci – człowiek renesansu - wszystkich ich trzech łączy to, iż mieli wyraźne cechy zespołu nadpobudliwości psychoruchowej. Także współczesne dzieci z cechami tego zespołu mają wiele talentów. Potrzebują one jednak wsparcia, by mogły rozwijać i wykorzystywać swoje, często ukryte zdolności.Pamiętajmy również, iż wraz z dojrzewaniem struktur mózgowych objawy ADHD mogą zniknąć. Jednak nie ma co czekać biernie do tego czasu, a zamiast tego już dziś zacząć wspierać i lepiej rozumieć swoje niepowtarzalne dziecko. KRÓTKO NA KONIEC Przepraszam że to troszke chaotycznie pisane... niestety trwalo to kilka dni ze względu na mojego ruchliwego dzieciaczka któremu musze poswięcać sporo uwagi. Osoby chetne podzielic sie swoimi uwagami na temat „naszych wyjątkowych”dzieci zapraszam do komentowania lub ewentualnie napisania maila... kamila_86@op.pl skomentuj (1) |
| |||||||